Nowy rok zwykle zaczyna się od deklaracji: będę bardziej uważny, spokojniejszy, zdyscyplinowany. Kino ma na to własną odpowiedź – zamiast prostych obietnic proponuje historie, które komplikują sprawy. W styczniu w KNH przyglądamy się relacjom, pamięci, ambicjom i złudzeniom, ale też wracamy do filmów, które przetrwały próbę czasu i wciąż potrafią zadać niewygodne pytania. Są tu premiery, repremiery, klasyka, kino zaangażowane i przestrzeń do rozmowy po seansach. Jeśli więc nowy rok ma się od czegoś zacząć, niech to będzie dobre kino – takie, które nie udaje, że wszystko da się łatwo poukładać.
Sprawdźcie co znajdziecie wśród naszych wyróżnionych, styczniowych premier:
Fernando, młody tancerz baletowy z Meksyku, wierzy, że jego talent i uczucie do Jennifer pozwolą mu przekroczyć granice nie tylko geograficzne, ale też społeczne. Gdy porzuca rodzinny kraj, by odnaleźć ją w Stanach, pojawia się jak ktoś, o kim zapomniano w eleganckim salonie. Jennifer, przyzwyczajona do świata wpływów, dobroczynności i starannie pielęgnowanej tożsamości, musi zdecydować, czy Fernando jest dla niej wspomnieniem romansu, czy realnym zobowiązaniem. Franco patrzy na tę relację jak na taniec, w którym każde niepewne spojrzenie zmienia układ sił. Marzenia i ambicje rozpalają emocje, ale pytanie o to, co przetrwa poza ich intensywnością, pozostaje otwarte.
Thibaut, pewny siebie dyrygent wielkiej orkiestry, nagle dowiaduje się, że potrzebuje dawcy szpiku – i że gdzieś w Lille żyje jego biologiczny brat. Jimmy pracuje w stołówce, a po godzinach gra w orkiestrze marszowej, która funkcjonuje na zupełnie innych obrotach niż filharmonia. Ich pierwsze spotkanie przypomina zderzenie dwóch metod życia, ale reżyser prowadzi historię tak, by pod tą różnicą odsłonić powoli budujące się porozumienie. Gdy Thibaut bierze pod batutę orkiestrę Jimmy’ego przed ważnym konkursem, zaczyna uczyć się, że muzyka działa także wtedy, gdy gra się ją bez prestiżu. Opowieść o dwóch braciach staje się tu narracją o tym, jak rodzina potrafi się złożyć z niepasujących na pierwszy rzut oka elementów.
Jim Jarmusch rozkłada rodzinne relacje na trzy filmowe miniatury, osadzając je w Stanach Zjednoczonych, Dublinie i Paryżu. W każdej śledzimy dorosłe dzieci, które próbują wrócić do tych, od których kiedyś musiały się oddalić, oraz rodzeństwo, które szuka nowego języka bliskości. Forma przypomina układanie bukietu – subtelne gesty, wymiana spojrzeń, rozmowy, w których bohaterowie nie tyle wypowiadają ból, ile próbują go ocenić. Melancholia lekko miesza się z komizmem, jakby Jarmusch chciał zasugerować, że rodzinne paradoksy najlepiej obserwuje się z czułą ironią. To film, który pozwala usłyszeć wyciszone emocje, a jego trzy części tworzą portret więzi rekonstruowanych na nowo.
W Tokio amerykański aktor (w tej roli fenomenalny Brendan Fraser) podejmuje pracę w nietypowej agencji, która oferuje zastępcze relacje na zamówienie. Każde zlecenie wymaga od niego nowej roli – syna, partnera, przyjaciela – i choć początkowo traktuje to jak aktorskie ćwiczenie, szybko odkrywa, że w życiu klientów pozostawia ślad, którego nie da się łatwo wymazać. Film obserwuje, jak bohater zanurza się w intymnych rytuałach obcych ludzi i jak te fikcyjne więzi zaczynają odsłaniać jego własne braki. Granica między udawaniem a prawdziwą troską stopniowo się rozluźnia, a praca zamienia się w poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, czym jest przynależność. Hikari prowadzi tę historię współczesnym rytmem Tokio, które potrafi być samotne nawet w tłumie, proponując opowieść o relacjach budowanych z potrzeby bliskości, a nie więzów krwi.
Rok 1937. W jednym z więzień listy więźniów skazanych bez winy trafiają do pieca, jakby ich życie można było wymazać wraz z spopielonym papierem. Jeden z nich cudem dociera do Aleksandra Korniejewa, młodego prokuratora, który wierzy jeszcze w sens prawa i odpowiedzialności. Spotkanie z ofiarą staje się dla niego impulsem do działania: próbuje przebić się przez lokalne struktury i ostatecznie kieruje sprawę do Moskwy. Tam odkrywa, że system, któremu miał służyć, żywi się pozorami i ceni jedynie lojalność wobec terroru. Przyglądamy się bohaterowi, który próbuje ocalić znaczenie słów, choć wszystko wokół staje się mechanizmem ich unieważnienia.
Chloé Zhao sięga po bestseller Maggie O’Farrell, by przyjrzeć się rodzinie Szekspira z perspektywy domowego doświadczenia, a nie teatralnej legendy. William, młody dramatopisarz, i Agnes próbują zbudować życie na obrzeżach Londynu, lecz epidemia dżumy odbiera im syna Hamneta i wystawia ich związek na próbę, której nie sposób przeżyć bez pęknięć. Kilka lat później William pisze Hamleta, jakby próbował odnaleźć język dla bólu, którego nie udało się wypowiedzieć. Zhao prowadzi tę historię blisko ciała i codzienności, śledząc, jak żałoba przekształca się w sztukę. Film opowiada o miłości, która musi nauczyć się istnieć po stracie, a teatr staje się sposobem na utrzymanie pamięci przy życiu.
Kaouther Ben Hania rekonstruuje dramatyczne godziny z końca stycznia 2024 roku, kiedy operatorzy Czerwonego Półksiężyca próbują utrzymać kontakt z sześcioletnią Hind, uwięzioną w samochodzie pod ostrzałem w Strefie Gazy. Film śledzi wymianę głosu, który staje się jedynym świadectwem jej istnienia, i wysiłki ratowników, by dotrzeć do dziecka mimo chaosu i zagrożenia. Narracja koncentruje się na napięciu wynikającym z bezsilności: na próbie pomocy, która rozgrywa się bardziej przez słowa niż czyny. W centrum znajduje się Hind – jej strach, potrzeba obecności i nadzieja, która próbuje przetrwać każdą kolejną minutę.
Marty Mauser marzy o wielkości i nie widzi w tym nic niewłaściwego. Potrafi oczarować ludzi, których lepiej byłoby unikać, igra z uczuciami kobiet i wchodzi w układy, które zawsze kosztują więcej, niż obiecywały. Josh Safdie wraca na ekran z intensywnością, którą kojarzymy z jego wcześniejszym kinem, ale tym razem puls uwagi skupia się na portrecie człowieka, który już dawno zgubił kompas. Marty trenuje tenis stołowy niemal rytualnie, obsesyjnie, jakby na tej małej powierzchni stołu miał się rozstrzygnąć sens jego życia. Chalamet kreuje go jako kogoś, kogo trudno polubić, ale trudno też oderwać od niego wzrok, co tłumaczy, dlaczego film budzi głośne reakcje jeszcze przed premierą. Na ekranie widzimy pragnienie sukcesu jako żywioł: bez hamulców, bez autorefleksji, z energią, która jednocześnie buduje i niszczy. W tym świecie marzenie o sławie jest jak gra, w której nikt nie zna zasad – i właśnie dlatego chcecie patrzeć, jak Marty próbuje wygrać.
Mascha Schilinski układa tu historię jak cztery warstwy tego samego pejzażu. Przez ponad sto lat obserwujemy kobiety związane z jednym gospodarstwem w Altmarku – każda żyje w innej epoce, lecz ich doświadczenia rezonują jak echo. Młoda dziewczyna z początku XX wieku uczy się odpowiedzialności za ziemię, jej następczyni w latach powojennych próbuje odzyskać sprawczość, a współczesne bohaterki mierzą się już nie tylko z ciężarem tradycji, ale z pytaniami o to, co warto ocalić, gdy globalna rzeczywistość zagląda do wiejskiego domu. Film staje się freskiem o pamięci, wpisanej w krajobraz, i o tym, jak cicha kontynuacja losów bywa formą oporu.
Film, który funkcjonuje dziś jak odrębny ekosystem wyobraźni. Podróże w czasie, amerykańskie przedmieścia końca wieku, młodzieńczy niepokój i pytania o determinację zdarzeń składają się tu na jedyną w swoim rodzaju strukturę. Współczesna krytyka uznaje ten film za przykład narracji, która wchodzi w krwiobieg kultury później niż przy premierze. Przypomina to historie płyt odkrywanych na nowo po latach, których sens prześwituje dopiero wtedy, gdy odbiorcy zyskują inną perspektywę. Donnie – outsider, który w snach otrzymuje wizyty królika zwiastującego koniec świata – staje się przewodnikiem po lękach epoki, a Jake Gyllenhaal znajduje tu swoją przełomową rolę. Ciepłe przyjęcie na tegorocznej 16. edycji American Film Festival to znak jakości, który sprawia, że nie możecie ominąć tego seansu.
Długo wyczekiwane rekonstrukcje i tytuły, które po latach powracają do regularnej dystrybucji.
Besson zaprasza do świata, w którym morze staje się sceną dla emocji, ryzyka i potrzeby przekraczania granic. Przyjaźń i rywalizacja dwóch nurków – Enza i Jacquesa – prowadzą nas od chłodu wody ku uczuciom, które trudno nazwać, bo kryją się pod powierzchnią. Zjawiskowe zdjęcia i muzyka Érica Serry budują hipnotyczną przestrzeń, w której zanurzamy się równie mocno, jak bohaterowie w głębiny. Odrestaurowana wersja 4K pozwala zobaczyć film tak, jakby został nakręcony wczoraj – z pełnią barw i dźwięków, które przypominają, dlaczego Wielki błękit uchodzi za jedno z najważniejszych doświadczeń kina lat 80. To seans, który najlepiej działa na dużym ekranie, gdzie morskie pejzaże mogą zawładnąć całą percepcją.
Ponadto 8 stycznia pokażemy wersję reżyserską filmu, która jest 30 minut dłuższa od wersji kinowej i zawiera dodatkowe sceny pogłębiające relacje między bohaterami oraz epicki rozmach opowieści.
Cykl echo narodził się z przekonania, że w świecie nadmiaru warto czasem zrobić krok w tył i dać ponownie głos filmom, które zasługują na więcej uwagi. Przez ostatnie miesiące przypominaliśmy Wam małe arcydzieła, festiwalowe sensacje i tytuły, które po latach stały się klasyką. Od stycznia skupimy się już wyłącznie na tej ostatniej kategorii – na filmach, które nie tylko przetrwały próbę czasu, ale dziś brzmią jeszcze mocniej.
Nowy rok otwieramy kinową antologią – każdy tytuł w styczniu to dzieło, które zostawiło trwały ślad w historii kina i wciąż potrafi poruszyć, zaskoczyć albo przypomnieć, skąd biorą się nasze filmowe fascynacje.
Barokowe widowisko o geniuszu i zazdrości, w którym Mozart i Salieri grają o coś większego niż sławę – o prawo do własnego głosu.
Paryska baśń o dobroci, która potrafi zmieniać świat po cichu – lekkość, kolory i magia codzienności.
Epicka opowieść o przyjaźni wystawionej na próbę przez wojnę: od rytuałów małego miasteczka po tragedię Wietnamu.
Miłość, która szuka języka dla swojego rozpadu – neonowa melancholia Wonga w najczystszej postaci.
Neo-noir o ludzkości i pamięci. Pytanie „co czyni nas ludźmi?” zadane w formie, która stała się mitologią przyszłości.
Tydzień Filmu Niemieckiego jak co roku oferuje widok na panoramę niemieckiego kina współczesnego. Począwszy od czołowych twórców o ugruntowanej renomie (Tom Tykwer, Fatih Akin), kończąc na perspektywicznych autorkach (Mascha Schilinski, Christina Tournatzés), przegląd jest okazją do doświadczenia wyszukanego arthouseu, filmów zaangażowane społecznie, interweniujących w ważnych tematach, broniących wartości oraz, skupiającego uwagę widzów kina środka.
Na tydzień przed rozpoczęciem przeglądu wzorem ubiegłej edycji prezentujemy również klasyk zza naszej zachodniej granicy – Biegnij Lola, biegnij to historia przedstawiona w trzech różnych wersjach. Za każdym razem tytułowa Lola ma dwadzieścia minut na zdobycie pokaźnej sumy pieniędzy, które zgubił jej chłopak i które nie należały do niego. Finał każdej opowieści zależy od decyzji, jaką podejmie dziewczyna, aby pomóc przyjacielowi.
Drugi semestr Akademii Kina Światowego prowadził nas przez kluczowe przełomy kina – od amerykańskiego kina gatunkowego po modernizm, trzecie kino i współczesne przekształcenia dokumentu. Na finał zapraszamy na trzy seanse, które domykają te ścieżki i pozwalają przyjrzeć się temu, jak film opowiada o buncie, przemianie i sprzeciwie wobec świata.
Pierwszy semestr Akademii Kina Polskiego był podróżą przez sto lat filmowej pamięci – od klasyki po dzieła, które wciąż redefiniują rozmowę o naszej kulturze. Przed nami dwa ostatnie spotkania w bloku „Człowiek i Bóg”, łączące wykład, seans i rozmowę.
W styczniu w cyklu Nowe Horyzonty dla Seniorki i Seniora wracamy do filmu, który sam w sobie jest gestem pamięci. Wszystko na sprzedaż Andrzeja Wajdy powstało po nagłej śmierci Zbigniewa Cybulskiego i nosi w sobie ciężar pytania o to, co zostaje po człowieku, gdy znika z planu i z życia. Wajda nie rekonstruuje biografii, lecz przygląda się środowisku filmowemu w chwili pęknięcia, mieszając fikcję z rzeczywistością i pozwalając aktorom grać samych siebie. Pokaz upamiętnia 59. rocznicę śmierci Cybulskiego i wpisuje się w zapowiedź roku, w którym szczególnie uważnie będziemy wracać do twórczości Andrzej Wajda – reżysera, który potrafił przekuć stratę w kino o trwałej sile oddziaływania.
Literacka Nagroda Nobla dla Lászla Krasznahorkaia skłania do ponownego przyjrzenia się Szatańskiemu tangu i Harmoniom Werckmeistera – głośnym filmom zrealizowanym przez Belę Tarra na podstawie książek autora i w ścisłej współpracy z nim.
Przenikanie się światów literatury i filmu będzie stanowić kluczowy element rozmowy po seansie Harmonii Werckmeistera, w której wezmą udział pisarki Urszula Honek i Emilia Konwerska. Przegląd realizujemy we współpracy z Wrocławskim Domem Literatury, z którym współtworzymy również cykl Dom w Kinie.
Zapraszamy na specjalny pokaz Father Mother Sister Brother w reżyserii Jima Jarmuscha, a po seansie na rozmowę poświęconą relacjom dorosłych dzieci z rodzicami. Punktem wyjścia będzie pytanie o to, jak zmienia się dynamika tych więzi wraz z upływem czasu. W dyskusji weźmie udział Kamila Talkowska, psycholożka i psychoterapeutka systemowa, z którą porozmawiamy o relacjach, które nigdy nie zdążyły się ułożyć, o emocjonalnym dystansie oraz o tym, jak obecność rodziców potrafi rezonować w dorosłym życiu. To spotkanie dla tych z Was, którzy cenią kino skupione na relacjach i szukają przestrzeni do spokojnej, pogłębionej rozmowy.
Są takie historie, które nie dają spokoju. Paradoksalnie, im więcej wiemy, tym więcej pytań się pojawia. W styczniowym cyklu DKF-u w KNH będą snuć się niewiarygodne teorie i nierozwiązywalne wątpliwości. Cel jest jeden: dotrzeć do prawdy. Ale czy na pewno tego chcemy?
Nowy rok, stare przyzwyczajenia – w najlepszym tego wyrażenia znaczeniu. W styczniu wracamy do formatów, które lubicie, bo dają coś więcej niż sam seans: rozmowę, kontekst, wspólny namysł, a czasem nawet przestrzeń do roztańczenia emocji. Wpadacie po dobre kino (poza Szrotozontami, tam przychodzimy raczej po kontrolowany chaos), a my staramy się sprostać Waszym oczekiwaniom i zawsze dorzucić coś ekstra.
Intymna opowieść o przyjaźni, potrzebie ucieczki i relacji człowieka z naturą. Film Felixa Van Groeningena i Charlotte Vandermeersch rozwija się powoli, opiera na ciszy i pejzażu, a góry stają się tu miejscem konfrontacji z samym sobą. Po seansie zapraszamy na rozmowę prowadzoną przez dr Asię Wojsiat (neurobiolożkę i popularyzatorkę nauki) oraz Dominika Sobolewskiego (reżysera i scenarzystę), którzy spojrzą na film z perspektywy percepcji, emocji i uważności.
Cztery kobiece historie z różnych dekad XX i XXI wieku, połączone jednym miejscem i wspólnym doświadczeniem pamięci. Mascha Schilinski buduje film jak wielowarstwowy fresk, w którym przeszłość stale przenika teraźniejszość. Po seansie odbędzie się spotkanie z Magdą Jakimowską, członkinią Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychoanalitycznej, poświęcone temu, jak trauma, milczenie i pamięć funkcjonują w relacjach rodzinnych.
Film Kaouther Ben Hanii rekonstruuje dramatyczne godziny próby ratunku sześcioletniej dziewczynki uwięzionej pod ostrzałem w Strefie Gazy. Narracja oparta na głosie i bezradności wobec przemocy staje się przejmującym zapisem współczesnej tragedii. Po seansie zapraszamy na rozmowę z Dominiką Lasotą – aktywistką klimatyczną i działaczką na rzecz praw człowieka – o odpowiedzialności, empatii i politycznym wymiarze patrzenia.
Paolo Sorrentino wraca do kina moralnych dylematów, opowiadając historię człowieka u kresu władzy, który musi zmierzyć się z pytaniem o wybaczenie i odpowiedzialność. Film balansuje między ironią a powagą, stawiając pytanie o to, komu należą nasze decyzje i ich konsekwencje. Prelekcję przed seansem i rozmowę po filmie poprowadzi Tadeusz Kokurewicz, filozof i etyk.
Kultowa komedia o dorastaniu, która pod warstwą żartów i imprezowego chaosu opowiada o lęku przed dorosłością i końcem pewnego etapu życia. Evan i Seth próbują przeżyć ostatnią noc szkoły średniej tak, żeby nie skończyć jako totalni przegrywi – plan oczywiście wymyka się spod kontroli niemal natychmiast. Po seansie, zamiast analizować freudowskie tropy, zapraszamy od 22:00 na afterparty do Klubokawiarni Recepcja – DJ set zagrają Skip Proof Scratchers (wejście za okazaniem biletu na seans jest darmowe).
Zapomniany superbohaterski musical, który nie uznaje pojęcia „zły pomysł”: lateksowe kostiumy, piosenki, które nie powinny istnieć, i Alan Arkin jako heros w egzystencjalnym kryzysie. Christopher Lee gra tu złoczyńcę z absolutną powagą, a całość balansuje na granicy absurdu i czystej radości z kina klasy B. Przed seansem zapraszamy na prelekcję – gwarantujemy, że logika zostaje przed salą.