repertuar

wczoraj
dzisiaj
jutro
PWŚCPSN
loading

dzisiaj

 
0
strona główna
W drodze, reż. David Pablos

Ceny biletów:

  • bilet normalny: 29 zł
  • bilet klubowy (z kartą Klubu Przyjaciół Kina) lub kartą Urban Card: 26 zł

Partner przeglądu:

  • Wrocław Miasto Równości

Aktualności

17. LGBT+ Film Festival

Wczoraj

Już w piątek rozpoczniemy w KNH 17. edycję LGBT+ Film Festival. Od 17 kwietnia zaprosimy Was na tydzień kina czułego, niepokornego i żywego: od queerowego kina drogi i dokumentów o pamięci, przez lesbijski blok krótkich metraży, po kampowy horror, bezczelną komedię i poruszające opowieści o starości, godności oraz prawie do bycia sobą. Wrocławska odsłona festiwalu potrwa siedem dni i, jak co roku, przypomni, że kino bywa schronieniem, językiem sprzeciwu i miejscem spotkania.

W tym roku LGBT+ Film Festival przyjeżdża do nas z programem, który nie ucieka od emocji ani od rzeczywistości. Organizatorzy i organizatorki piszą o mieszaniu śmiechu z gniewem, tańca z manifestem i brokatu z prawdą. Bardzo dobrze słychać to także w naszym wrocławskim wyborze: z jednej strony dostajemy filmy pełne pragnienia, humoru, zmysłowości i przewrotnej energii, z drugiej opowieści zakorzenione w historii przemocy, wymazywania i walki o własny głos.


Całość otworzy W drodze Davida Pablosa, czyli queerowe kino drogi z północnego Meksyku, rozgrywające się pośród autostrad, parkingów i przydrożnych barów. To film lepki od pożądania, brudu i niepokoju, a zarazem opowieść o bliskości, która rodzi się w świecie przemocy i męskiej twardości. Po seansie zaprosimy Was jeszcze na mały poczęstunek, więc inauguracja festiwalu może spokojnie przeciągnąć się w rozmowy.


W sobotę pokażemy Lesbian stories, blok czterech krótkich metraży, w których miłość, pamięć i tożsamość odbijają się w bardzo różnych tonacjach. Jest tu i obóz dla uchodźców, i kolacja z byłymi partnerkami, i letnie zauroczenie dojrzewające w cieniu społecznej opresji, i fantastyczny portal prowadzący do alternatywnych wersji samej siebie. Tego samego dnia zaprosimy Was też na Z dala od szlaku Elizabeth Chatelain. To coming-of-age zanurzony w estetyce małomiasteczkowej satyry i kina gatunkowego, gdzie figura Wielkiej Stopy staje się krzywym zwierciadłem dla społecznych lęków. Film z humorem i czułością przygląda się temu, jak łatwo akceptujemy legendę, a jak trudno czyjąś prawdę. Po seansie odbędzie się spotkanie.


Szczególne miejsce w programie zajmie blok No Pride in Genocide (Shorts), po którym również zaprosimy Was na spotkanie. Organizatorzy i organizatorki całego festiwalu podkreślają, że w tym roku ważnym punktem programu jest oddanie głosu queerowym osobom palestyńskim i twórczyniom oraz twórcom opowiadającym o okupacji, przemocy, seksualności, rezyliencji i wzajemnej trosce własnym językiem. Wrocławski pokaz tej sekcji wpisuje się w ten gest bardzo wyraźnie. To kino, które nie prosi o neutralność. Domaga się uważności.


Tydzień domknie To, co działo się w cieniu Sary Moralo, jeden z tych dokumentów, które zostają z widzkami i widzami na długo. Bohaterkami i bohaterami filmu są queerowe seniorki i seniorzy w Hiszpanii, osoby, które po latach represji odzyskują wspólnotę, godność i widzialność. To opowieść o pamięci historycznej, ale też o teraźniejszości, w której troska może mieć wymiar bardzo konkretny: domu, relacji, instytucji, codziennego bezpieczeństwa. Jest w tym filmie czułość, która nie rozmiękcza rzeczywistości, tylko pozwala spojrzeć na nią uczciwiej. 


W poniedziałek wrócimy do Meksyku z Ostatnim pierwszym razem, zmysłowym i szczerym coming-of-age o seksualnym przebudzeniu. Eduardo dojrzewa tu na styku lęku, pożądania i cyfrowej codzienności, w świecie aplikacji, niedomówień i napięcia między domową kontrolą a obietnicą wolności. Po seansie ponownie zaprosimy Was na spotkanie, które uzupełni konteksty i stworzy przestrzeń na pogłębienie niektórych wątków.


Kolejny dzień przyniesie zmianę rytmu za sprawą Pułapki Meg Poveromo. To queerowa komedia z wyraźnie ironicznym nerwem, rozpięta między energią sitcomu, absurdem i czymś, co mogłoby się wydarzyć, gdyby John Waters wpadł na chwilę do baru prowadzonego przez zbuntowane bohaterki z pokolenia memów. Jess, barmanka z lesbijsko-alternatywnej knajpy, próbuje utrzymać się na powierzchni, kiedy barowy mikrokosmos zaczyna zderzać się z tak zwanym normalnym życiem.

Po seansie przeniesiemy się do Klubokawiarni Recepcja na Klasówkę z Twoją Starą.


Na środę zostawiliśmy Blowie, czyli jedną z najbardziej dzikich pozycji tegorocznego programu. To komedia i horror zarazem, film kampowy, erotyczny i bezwstydnie rozhuśtany, w którym grupa osób pracujących seksualnie wyjeżdża do zamku, by kręcić treści dla dorosłych, a wszystko szybko skręca w stronę nadprzyrodzonego koszmaru. Jest tu i czarna magia, i żałoba, i pożądanie, i sporo festiwalowej bezczelności. Gdyby duch Bruce’a LaBruce’a urządzał seans o północy, pewnie wyglądałoby to właśnie tak.


Finałem naszej odsłony będzie Maspalomas, poruszająca hiszpańska opowieść o queerowej starości, pamięci i godności. Vicente, który po latach walki o własne życie i prawdę znów trafia w przestrzeń wymuszającą milczenie, staje się bohaterem filmu subtelnego, ale bolesnego w najlepszym sensie tego słowa. To kino, które stawia pytania o to, czy można raz na zawsze wyjść z szafy i co dzieje się wtedy, gdy opieka zaczyna oznaczać także kontrolę. Film został wyróżniony w San Sebastián i na gali Goya, a we Wrocławiu zamknie festiwal z tonem czułym, gorzkim i bardzo potrzebnym.


Cieszymy się, że 17. edycja LGBT+ Film Festival znów zatrzyma się w naszym kinie. Wrocław od lat współtworzy dla tego wydarzenia ważny kontekst, bo mówienie o różnorodności, równości i prawie do bycia sobą nie kończy się na ekranie. Właśnie dlatego ten tydzień traktujemy nie tylko jako przegląd filmowy, ale też jako zaproszenie do wspólnego przeżywania kina, które ma odwagę być blisko świata i blisko ludzi.

czytaj także

Polub nas

Bądź na bieżąco, dołącz do newslettera!