Są takie chwile, kiedy dobrze jest na moment wyjść z roli widza. Nie śledzić fabuły, nie szukać sensu, nie próbować wszystkiego poukładać. Po prostu pobyć – trochę wolniej, a przede wszystkim z najbliższymi.
Niech zbliżające się Święta będą właśnie taką chwilą wytchnienia. Czasem wystarczy niewiele: cisza, spacer, reflekcja, rozmowa albo film obejrzany bez pośpiechu.
Dzięki, że jesteście z nami i że razem tworzymy miejsce, w którym można patrzeć inaczej.
A jeśli szukacie filmowego wytchnienia między mazurkiem a jajkiem, polecamy kilka świątecznych propozycji w repertuarze: