Od 9 sierpnia w Kinie Nowe Horyzonty.
Petr Kettner i Jana Pfefferova pobrali się w 1974 roku i zamieszkali razem z dwiema babciami w niewielkim jednopokojowym mieszkaniu w Pradze. Rok po ślubie na świat przyszedł ich pierwszy syn - Honza. To właśnie skłoniło Petra do rozpoczęcia dokumentacji ich rodzinnego życia i czasów, w których przyszło im funkcjonować. Robił to w formie pisanego i kręconego kamerą dziennika. Film Heleny Třeštíkovej wykorzystuje te nagrania, stając się tym samym próbą „uchwycenia” czasu zarówno w wymiarze jednostkowym, jak i społeczno-politycznym.
Prywatny wszechświat w programie kina
Wkrótce rodzina Petra i Jany przeniosła się z małego mieszkania do rodzinnego domu na obrzeżach Pragi. Z zawodu elektryk, Petr samodzielnie wykończał nowe lokum, a Jana zaszła w kolejną ciążę. Do 2008 roku zarówno oni, jak ich kraj zmienili gwałtownie i nie do poznania. Sowieci wprowadzili socjalizm, po którym nastąpiła Aksamitna Rewolucja, podział na Czechy i Słowację, a następnie powrót do demokracji. Rodzina Petra i Jany, tak jak ich kraj przetrwała, ale los wystawił ją na ciężką próbę. Honza wyrósł na zbuntowanego nastolatka, negującego szkołę miłośnika Johna Lennona i narkotyków. Gdy dorósł wyjechał do Hiszpani i zmywał naczynia w restauracji. Nie akceptując tej decyzji, Petr i Jana nie wyparli się syna, oferując mu cały czas mentalne i finansowe wsparcie.
"Prywatność - i to jest najciekawsze - zostaje rzucona na nieco szersze polityczno-historyczne tło; zderzona z telewizyjnymi przemówieniami pierwszych sekretarzy i demokratycznych przywódców z okazji nowego roku. Z migawkami słynnych występów Karela Gotta, m.in. na placu Wacława w Pradze w trakcie studenckich protestów 1989 r. Oraz z radosnymi sprawozdaniami z kolejnych etapów podboju kosmosu. Efekt – jak zwykle w czeskim kinie – zaskakujący. Zestawienie wydaje się komiczne, wręcz groteskowe, lecz jak najbardziej trafne i prawdziwe. Między takimi biegunami toczyła się przecież historia nie tylko naszych południowych sąsiadów. Zaletą „Prywatnego wszechświata” jest i to, że ukazuje paradoksy relacji zapracowanych rodziców i buntujących się dzieci. Kochających się tym mocniej, im więcej ich dzieli." (Janusz Wróblewski, "Polityka")
"Helena Trestikova jest ciekawą artystką, specjalistką od dokumentów realizowanych metodą „obserwacji długoterminowej". Niektórzy krytycy twierdzą, że tylko kobieta może zdobyć się na taką cierpliwość, żeby towarzyszyć komuś z kamerą przez kilkanaście, a czasem i kilkadziesiąt lat. Tak właśnie powstały najbardziej znane dokumenty Trestikowej. We wstrząsającej „Katce" wracała do dziewczyny, która przez całe życie walczyła z nałogiem narkotykowym, raz łapiąc się jakichś wątłych nadziei, to znów spadając na dno. Przy „Rene" latami towarzyszyła złodziejaszkowi-recydywiście. Namówiła go też do pisania i Rene wydał dwie książki.
Bohater Prywatnego wszechświata też pisze. Prowadzi dziennik, który ilustruje rodzinnymi zdjęciami. Petr Kettner tym się jednak różni od innych bohaterów Trestikovej, że jest bardzo zwyczajny. Świat wokół pędzi. Pada reżim socjalistyczny, na ekranie telewizora toast wznoszą prezydenci dwóch niezależnych państw - Czech i Słowacji, Vaclav Havel wygłasza słynne przemówienie: „Czuję się bezsilny, boję się przeszłości i tego, że komunizm ciągle w nas jest, tyle że w innej formie". Czechy wchodzą do Unii, zmieniają się." (Barbara Hollender, "Rzeczpospolita")