Od 9 sierpnia w Kinie Nowe Horyzonty.
26-letnia Weronika mieszka w Recife. Właśnie skończyła studia, ale okazuje się, ze zawód psychiatry nie jest tym, co sobie wymarzyła. Przez jej gabinet przewijają się dziwne postaci, które wciągają ją w swój pogmatwany świat. Relacje dziewczyny z mężczyznami też są skomplikowane - pragnie miłości, nie potrafi jednak zaangażować się emocjonalnie. Weronika będzie musiała przemyśleć swe życiowe wybory.
Wszyscy mężczyźni Weroniki w programie kina
"O studentach psychologii zwykło się żartować, że wybierając kierunek studiów, mają nadzieją na wyleczenie własnych dolegliwości. Ten żart dałoby się przełożyć na Weronikę, absolwentkę psychiatrii, która właśnie rozpoczyna płatny staż w szpitalu. W miejscu praca kobieta jest pewna siebie, stanowcza i wyniosła. W domu, gdzie mieszka z ojcem, uczuciowa, oddana i kochająca. Relacja, która łączy ją z rodzicielem, jest jednak nie do przełożenia na jej związki z mężczyznami. Weronika zapodziała gdzieś pokłady uczuć. Chociaż cieszy się powodzeniem u facetów i nie ma zahamowań w poszukiwaniu fizycznych uniesień, żadnego z nich nie jest w stanie dopuścić na tyle blisko, by seks stał się miłością. Szamotając się z pragnieniami, buduje tożsamość za pomocą dziennika nagrywanego na dyktafon. Jednak ta budowla nie ma żadnego fundamentu, cyklicznie wali się jak babka z piasku. Weronika, chociaż reżyser daje jej wyraźne imię i aż nadto podkreśla jej fizyczność, staje się synonimem pustki.
Aż trudno uwierzyć, że tak przejmujący i analityczny film o kobiecie nakręcił mężczyzna. To banał, który w tym wypadku przekłada się na wysokiej rangi komplement." (Artur Zaborski, stopklatka.pl)