Czy da się zaprojektować wspólnotę? Czy sposobem na uzdrowienie nękanej problemami okolicy może stać się inżynieria społeczna? Kopenhaskie osiedle Tingbjerg przez lata publicznie zaliczano do kategorii „gett” – miejsc naznaczonych przemocą, wykluczeniem i społecznymi podziałami. Dla tysięcy osób, szczególnie o pozaeuropejskich korzeniach, Tingbjerg pozostawał jednak przede wszystkim domem.
Pojawia się jednak plan metamorfozy osiedla na rubieżach duńskiej stolicy. Zakłada on wprowadzenie prywatnej zabudowy pomiędzy istniejące komunalne szeregowce autorstwa Steena Eilera Rasmussena. A wraz z nią – nowej dla tej okolicy grupy społecznej: młodych, dobrze wykształconych rodzin z białej klasy średniej, które mogą kupić nowe domy w niezwykle atrakcyjnej cenie. Choć brzmi to jak modelowy przepis na gentryfikację, pomysłodawcy interwencji zadbali, by był to proces z ludzką twarzą. Nabywcy nieruchomości zobowiązują się nie tylko mieszkać w nich przez co najmniej cztery lata, lecz także uczestniczyć w życiu sąsiedztwa i wspierać jego rozwój.
Louise Detlefsen obserwuje wzloty i upadki eksperymentalnego przedsięwzięcia. W swoim filmie oddaje głos zarówno nowym, jak i długoletnim mieszkańcom oraz mieszkankom Tingbjerg. Z humorem i empatią przygląda się dobrym chęciom i próbom sąsiedzkiej integracji, ale i wzajemnej nieufności i napięciom, które powstają przez różnice klasowe i odgórnie planowaną integrację.
Tingbjerg. Kopenhaski eksperyment to portret dzielnicy w trakcie przemiany, ale również wnikliwe spojrzenie na współczesną politykę mieszkaniową. Film nie wydaje prostych wyroków, a jego wielogłosowa narracja może wzbudzać ambiwalentne uczucia i prowokować do zweryfikowania nawet najbardziej ugruntowanych poglądów. Pokazuje, że wizja wspólnoty może jednocześnie łączyć i dzielić. Pyta też, czy sąsiedztwo można stworzyć na zamówienie, czy raczej rodzi się ono powoli – z codziennych spotkań, negocjacji, konfliktów i wspólnie spędzanego czasu.
Po seansie filmu Tingbjerg. Kopenhaski eksperyment Agata Woźniczka, architektka i urbanistka przedstawi nam subiektywny wybór osiedli, które mają potencjał spełnić wszystkie nasze marzenia o idealnym miejscu do życia.
Podczas podróży po świecie i pracy nad projektami w bardzo różnych przestrzeniach Agata Woźniczka zbiera przykłady lepszych i gorszych rozwiązań. Przygląda się zarówno małej, jak i dużej architekturze. Szuka odpowiedzi na pytanie, co sprawia, że przestrzeń sprzyja budowaniu sąsiedzkiej wspólnoty, wpływa pozytywnie na zdrowie, zapewnia poczucie bezpieczeństwa i pozwala odpocząć. Ważne są dla niej także trwałość i jakość przestrzeni, w której po prostu dobrze się przebywa.
Podczas spotkania przyjrzymy się więc nie tylko temu, jak mogą wyglądać dobrze zaprojektowane osiedla, ale też temu, jakie warunki przestrzeń powinna spełniać, żeby dobrze się w niej żyło.