Hitchcock romantyczny, pogrążony w obsesjach, najbardziej wzniosły i zmysłowy: Zawrót głowy to doświadczenie totalne, wciągające nas w wir tropienia, podglądanie i konfrontację z pięknym fetyszem. James Stewart wciela się w rolę emerytowanego detektywa z San Francisco, który śledzi zjawiskową Madeleine (Kim Novak), żonę swojego przyjaciela. Kręte uliczki miasta zaprowadzą tę parę do świata z pogranicza jawy i snu, mieszającego teraźniejszość z przeszłością, rzeczywiste wydarzenia z urojeniami. Film uznawany często za największe arcydzieło w historii kina.
[Źródło: Sebastian Smoliński]
Poemat obsesji i zarazem jedno z prawdziwie dekadenckich arcydzieł sztuki XX-wiecznej, w którym psychoseksualna obsesja urasta do rangi estetycznego sakramentu. Wszystko, co pojawiło się w późniejszym kinie w rubryce pt. „zmysłowe delirium” (De Palma, Almodòvar, Verhoeven, Ducournau), można prześledzić wstecz do Hitchcocka i jego boskiego Vertigo. Film zaczyna się od próby hipnozy: spiralne kręgi wirują nam przed oczami, a muzyka Bernarda Herrmanna topi nam zwoje mózgowe swą romantyczną i kompulsywną frazą. Po prostu majstersztyk!
[Źródło: Michał Oleszczyk]