Dupah jest wampirem, który ma jeden dość zasadniczy problem: nigdy nikogo nie ugryzł. Kompleks zbyt małych kłów sprawił, że przez lata siedział w rodzinnym zamku w Burbank i żywił się resztkami krwi wysysanymi słomką z plastikowych woreczków. W końcu jednak jego ojciec traci cierpliwość i wyrzuca go z domu. Dupah musi więc po raz pierwszy samodzielnie ruszyć na łowy.
Towarzyszą mu siostra Yvonne oraz… szkielet dawno zmarłego brata Sphinctera. Na swojej drodze Dupah spotyka Dolores, instruktorkę lokalnego klubu fitness i wielką miłośniczkę filmów o wampirach. Początkowo ma zostać jego pierwszą ofiarą, ale sprawy komplikują się, kiedy nieśmiały krwiopijca zaczyna się w niej zakochiwać.
Polski wampir w Burbank to skrajnie niskobudżetowa, absurdalna komedia grozy, którą Mark Pirro nie tylko napisał, wyprodukował i wyreżyserował, ale także zagrał w niej główną rolę i podłożył głosy kilku innym postaciom. Film powstawał przez dwa i pół roku, a cała ścieżka dźwiękowa została przygotowana w postprodukcji.
Premiera odbyła się 30 października 1983 roku podczas nocnego seansu w legendarnym Nuart Theatre w Los Angeles, przy niemal wyprzedanej sali. Później film przez lata funkcjonował w obiegu VHS i nocnych pasmach amerykańskiej telewizji, zdobywając status kultowej osobliwości kina klasy B. Otrzymał także Silver Award na Houston International Film Festival.
Po latach Pirro wrócił do oryginalnych materiałów i przygotował odrestaurowaną wersję filmu, poprawiając obraz i odtwarzając ścieżkę dźwiękową z oryginalnych taśm audio.
To kino wampiryczne zdecydowanie „z innej żyły”: romantyczne, idiotyczne, domorosłe i zrobione z taką ilością entuzjazmu, że trudno mu nie kibicować.