Lucius Glantz (wspaniały Willem Dafoe) od kilkudziesięciu lat pełni funkcję konsjerża w wiedeńskim hotelu InterContinental – pierwszym tak luksusowym miejscu, jakie pojawiło się na mapie Europy. Od rana do nocy dogląda każdego aspektu działania instytucji, dbając o najmniejsze szczegóły. Pewnego dnia Lucius dowiaduje się, że hotel zostanie sprzedany nowemu właścicielowi, który planuje jego radykalną przebudowę. Lucius podejmuje nierówną walkę o ocalenie hotelu – i miejsca swojej pracy, które od lat jest jego prawdziwym domem.
Doceniony na festiwalu w Wenecji Ostatni konsjerż w reżyserii mistrza argentyńskiego kina, Gastóna Solnickiego, to liryczna i wzruszająca opowieść o przemijaniu i konieczności bycia potrzebnym. A także o tym, że zawsze trzeba być gotowym na nowy rozdział w życiu.
Solnicki z niezwykłą precyzją lawiruje między powagą i ironią. Jego film przywołuje z jednej strony najlepsze tytułu Jima Jarmuscha, a z drugiej przypomina nieco sarkastyczną odpowiedź na Grand Budapest Hotel. Wspaniałe zdjęcia autorstwa Rui Poçasa podkreślają aktorski talent Willema Dafoe – jednego z najciekawszych aktorów charakterystycznych w historii kina, który w Ostatnim konsjerżu błyszczy jak nigdy wcześniej.