W latach 60. i 70. XX wieku Christchurch, drugie co do wielkości miasto Nowej Zelandii, przeszło radykalną metamorfozę. Wcześniej, ze swoją klasycyzującą zabudową czynszową i neogotyckimi kościołami, nie wyróżniało się na tle innych przyczółków dawnego Imperium Brytyjskiego. Aż nagle pojawili się oni: Miles Warren i Maurice Mahoney, koledzy z jednej ławki szkoły architektonicznej. Dzieliło ich niemal wszystko – od pochodzenia, po temperament – ale łączyła wizja tego, jak może wyglądać nowoczesna nowozelandzka architektura. Ich eksperymentalne, odważne, a często także kontrowersyjne brutalistyczne projekty na nowo zdefiniowały krajobraz i tożsamość Christchurch.
W 2011 roku miasto nawiedziło trzęsienie ziemi, pochłaniając życie 185 osób i niszcząc tysiące budynków, w tym niemal cały dorobek Warrena i Mahoneya. Poważnym uszkodzeniom uległ i Ratusz w Christchurch – ich arcydzieło, wyrafinowane architektonicznie i wybitne akustycznie, podziwiane nie tylko przez projektantów, ale i melomanów z całego świata, centrum sztuk scenicznych. Również mieszkanki i mieszkańcy Christchurch, którzy przez lata słuchali tu raz symfonii, a kiedy indziej punk rocka, przychodzili na potańcówki i odbierali szkolne dyplomy, już dawno surowy gmach uznali za „swój”. To sprawiło, że gdy ogłoszono plany wyburzenia nadwyrężonego budynku, zawiązała się niezwykła koalicja.
Pochodzący z Christchurch filmowcy Rick Harvie i Jane Mahoney (prywatnie córka tytułowego Maurice’a) śledzą z kamerą kilkuletnią walkę o uratowanie ikonicznego gmachu, w której ramię w ramię stają ze sobą eksperci i użytkownicy obiektu. Dzięki zarejestrowanym rozmowom z władzami, projektantami, specjalistkami i specjalistami z dziedzin projektowania, poznajemy argumenty, które mimo pozornie skazanej już na klęskę sytuacji, decydują o zachowaniu i renowacji założenia. To budująca opowieść o sile dobrze zaprojektowanej architektury oraz o mocy, jaka drzemie w społecznym zrywie.
Po pokazie filmu Maurice i ja porozmawiamy o tym, jak skutecznie budować narracje o „niepopularnej”, lecz cennej materialnie czy społecznie architekturze. Jak tworzyć koalicje i działać na rzecz oraz korzystać z istniejących i dostępnych narzędzi, aby zadbać o jej widoczność i zrozumienie?
W zróżnicowanym gronie dyskutantek i dyskutantów pokażemy na przykładach – zaliczanych do architektury historycznej, zasobu przemysłowego czy obiektów późnego modernizmu – że zachowanie, zadbanie i odnowienie dziedzictwa ma wciąż szansę się wydarzyć i warto mieć na nie wrażliwość. Życie po życiu architektury jest możliwe – co udowadniają udane inwestycje, o których na pewno powiedzą nasi goście i gościni, przedstawiciele zarówno prywatnych inicjatyw i firm (Alicja Prodeus i Piotr Grochowski), jak i samorządowego organu zajmującego się dbaniem o dziedzictwo (Marcin Dawidowicz). Odpytywać ich będzie architektoniczna publicystka, inicjatorka akcji nakierowanych na dbanie o modernistyczną spuściznę (Julia Dragović).
Dowiemy się, jak wspierać dobre inicjatywy z „tylnego fotela”. Co każdy i każda z nas może zrobić, by skutecznie dokładać swoje cegiełki do tworzenia pozytywnego obrazu cennych budynków i większych fragmentów tkanki miejskiej.