repertuar

wczoraj
dzisiaj
jutro
PWŚCPSN
loading

dzisiaj

 
0
strona główna

kup bilet

Ostatni seans filmu odbył się 6 grudnia 2019.

European Cinema Night 2019: "Tam gdzieś musi być niebo"

reż. Elia Suleiman

czas: 97’
produkcja: Francja, Katar, Niemcy, Kanada, Turcja, Palestyna 2019
obsada: Gael García Bernal, Ali Suliman, Grégoire Colin, Elia Suleiman

6 grudnia w Kinie Nowe Horyzonty odbędzie się seans w ramach European Cinema Night - wyjątkowego projektu prezentującego bogactwo europejskiej kultury filmowej. Widzowie KNH zobaczą przedpremierowo najnowszy film Elii Suleimana, nagrodzone na festiwalu w Cannes "Tam gdzieś musi być niebo". Po seansie odbędzie dyskusja z udziałem krytyka filmowego Adama Kruka, a wieczór zostanie zwieńczony bankietem w hallu kina. Wstęp na seans obowiązuje na podstawie bezpłatnych wejściówek, które czekają na widzów w kasach kina.

Adam Kruk
Krytyk filmowy, filmoznawca, animator kultury. Publikował m.in w "Kinie", "Ekranach" "Dwutygodniku", "Filmie", "Filmwebie", "Kwartalniku Filmowym". Wykłada na Uniwersytecie Wrocławskim, Akademii Filmowej i Filmotece Szkolnej. Kurator przeglądu BRAVE Cinema i Polish Cinema for Beginners, wyróżnionego Nagrodą PISF w kategorii edukacja filmowa. Laureat Nagrody im. Krzysztofa Mętraka, członek FIPRESCI, Stowarzyszenia Dante Alighieri i Wrocławskiej Fundacji Filmowej.


"Tam gdzie musi być niebo" znalazło się w gronie filmów, których realizację wsparła Komisja Europejska w programie Creative Europe MEDIA. Organizatorami European Cinema Night są Komisja Europejska oraz sieć kin studyjnych Europa Cinemas, do której należy także Kino Nowe Horyzonty.

O filmie:

Elia Suleiman to zaginiony członek Monty Pythona i duchowy kuzyn Marka Koterskiego. Spogląda na rzeczywistość z tą samą co oni inteligencją, nie tracąc humoru i wyczulenia na absurd. Jego punkt widzenia jest szczególny, bo palestyński. Wszystko, czemu się przygląda, zostaje naznaczone tożsamością - wyobcowaną, dziwiącą się, niepewną. Tam gdzieś musi być niebo składa się z krótkich skeczy, które tworzą historię Suleimana (reżyser gra samego siebie) jadącego z Palestyny przez Paryż do Nowego Jorku. Mężczyzna jest obserwatorem coraz dziwniejszych zdarzeń, zyskujących dzięki jego spojrzeniu satyryczny rys. Krytyka spada tu m.in. na służby porządkowe, które robią wszystko tylko nie to, co powinny. Śmiech z rozdających kawę ratowników medycznych czy ganiających anioła policjantów okazuje się szczególnego rodzaju bronią w walce z obawą o narastającą militaryzację świata, która paradoksalnie potęguje poczucie braku bezpieczeństwa. Film otrzymał specjalne wyróżnienie na MFF w Cannes.

Michał Piepiórka

Polub nas

Bądź na bieżąco, dołącz do newslettera!