
Początek roku to w KNH zwiastun, że już za moment na nasze ekrany ponownie zawita Tydzień Filmu Niemieckiego. Jak co roku przyglądamy się temu, co w kinie naszych zachodnich sąsiadów najbardziej aktualne, formalnie świadome i tematycznie uwikłane w rzeczywistość. Przegląd organizowany jest wspólnie przez Dom Norymberski w Krakowie, Instytut Goethego w Warszawie oraz Konsulat Generalny Niemiec we Wrocławiu, a tegoroczna edycja startuje już 23 stycznia. We wrocławskim programie zestawiamy nowe filmy uznanych twórców z tytułami, które już zdążyły zapisać się w historii kina. Jeśli śledzicie europejskie festiwale i lubicie kino reagujące na świat, ten tydzień jest dla Was.
Jednym z punktów odniesienia całego programu jest Światło Toma Tykwera, film otwarcia ostatniego Berlinale. Tykwer splata tu wątki migracji, aktywizmu klimatycznego, dojrzewania i kryzysu tożsamości w portret niemieckiej klasy średniej, zanurzonej w języku etyki i ekologii, ale mocno przywiązanej do własnych przywilejów. To kino myślące o współczesności bez uciekania w publicystyczny skrót, bliższe tradycji Krótkiego filmu o miłości niż manifestu.
Z bardziej bezpośrednim doświadczeniem systemowych napięć mierzy się Bohaterka Petry Volpe. Towarzyszymy pielęgniarce podczas nocnej zmiany w szpitalu i obserwujemy, jak z precyzją thrillera rozpisany zostaje dramat ratowania ludzkiego życia w realiach chronicznych braków kadrowych. Kamera Volpe nie szuka metafory, tylko konkretu, przez co film zyskuje niemal dokumentalną intensywność.
Inny rejestr proponuje Karla Christiny Tournatzés, opowieść oparta na faktach o trzynastoletniej dziewczynie, która po doświadczeniu przemocy seksualnej decyduje się samodzielnie walczyć o sprawiedliwość. To kino skupione na procesie odzyskiwania podmiotowości, prowadzone z wyczuciem i bez narracyjnych uproszczeń.
Dojrzałość spojrzenia cechuje także Amrum Fatiha Akina. Dwunastoletni Nanninga dorasta w cieniu końca wojny, rodzinnych napięć i depresji matki. Akin wraca tu do motywów znanych z wcześniejszych filmów, obserwując, jak historia i prywatne doświadczenie splatają się w formacyjny moment życia.
W bardziej kameralnym tonie utrzymane jest Niech żyje przyjaźń! Davida Dietla, ciepła opowieść o relacjach, wspólnocie i codziennych rytuałach bliskości. Z zupełnie innej strony współczesność ogląda Babystar Joscha Bongarda, portret rodziny influencerów sprzedających własną prywatność w logice platform i algorytmów. Film chłodno analizuje mechanizmy widzialności i ekonomii uwagi, nie popadając w moralizowanie.
Szczególne miejsce w programie zajmuje polska premiera Wpatrując się w słońce Maschy Schilinski. Pokazywany w konkursie w Cannes film, nagrodzony przez jury i wybrany na niemieckiego kandydata do Oscarów 2026, układa się w wizualną mozaikę losów czterech kobiet z różnych dekad XX i XXI wieku. Wspólny dom staje się tu archiwum pamięci, a powracające struktury społeczne wyznaczają ramy ich doświadczeń. Schilinski pracuje obrazem z precyzją znaną z kina Arthura Jafy czy Chantal Akerman, pozostając jednocześnie blisko emocjonalnej materii historii.
Jak co roku proponujemy także pokaz dodatkowy. Stiller Stefana Haupta to ekranizacja powieści Maxa Frischa z 1954 roku, wciąż zaskakująco aktualnej w refleksji nad możliwością konstruowania własnej tożsamości. Bohater, porzucając dotychczasowe życie, tworzy nową osobowość jako gest ucieczki i autokreacji. W rolach głównych oglądamy Albrechta Schucha i Paulę Beer.
Na rozgrzewkę zapraszamy Was jeszcze przed oficjalnym otwarciem na Biegnij Lola, biegnij, jeden z filmów, które na przełomie wieków redefiniowały język europejskiego kina popularnego. Trzy warianty tej samej historii, puls montażu i muzyczna energia przypominają, jak silnie forma może wpływać na percepcję czasu i przypadku.
Bohaterowie filmów pokazywanych podczas Tygodnia Filmu Niemieckiego mierzą się z rzeczywistością ukształtowaną przez konkretne systemy społeczne i polityczne. Efekt tych konfrontacji bywa różny, ale zawsze wynika z relacji między jednostką a strukturą. To kino, które myśli o świecie w sposób analityczny i nieufny wobec prostych odpowiedzi.