repertuar

wczoraj
dzisiaj
jutro
PWŚCPSN
loading

dzisiaj

 
0
strona główna
Stoker reż. Park Chan-wook
Aktualności

Amerykański thriller Parka Chan-wooka - "Stoker"

8 maja

Od 10 maja w Kinie Nowe Horyzonty.

Pierwszy nakręcony w Ameryce film Parka Chan-wooka (ur. 1963, Seul, Korea Płd.), jednego z najbardziej znanych reżyserów południowokoreańskich, scenarzysty, krytyka filmowego. Park Chan-wook studiował filozofię na katolickim uniwersytecie w Sogan. Zasłynął „trylogią zemsty", na którą składają się: Pan Zemsta, nagrodzony w Grand Prix w Cannes Oldboy i Pani Zemsta. W 2009 roku jego film Pragnienie otrzymał nagrodę jury w Cannes. W 2011 roku jego krótki metraż Nocny połów, nakręcony wspólnie z bratem, artystą wizualnym Parkiem Chan-kyongiem, otrzymał Złotego Niedźwiedzia i nagrodę Grand Jury w konkursie krótkometrażowym na festiwalu w Berlinie.

Ojciec kilkunastoletniej Indii Stoker ginie w tajemniczym wypadku samochodowym. Wkrótce potem do wielkiego, położonego na odludziu domu, w którym dziewczyna mieszka wraz z niezrównoważoną matką, wprowadza się brat zmarłego, wuj Charlie. India nie wiedziała dotąd o jego istnieniu. Początkowo jest zafascynowana Charliem, szybko jednak nabiera podejrzeń co do jego osoby... W rolach głównych wystąpili: Mia Wasikowska (Gangster, Restless), Matthew Goode (Wszystko gra, Samotny mężczyzna), nagrodzona Oscarem Nicole Kidman (Godziny) i nominowana do Oscara Jacki Weaver (Poradnik pozytywnego myślenia, Królestwo zwierząt).

Stoker w programie kina

"To co wyróżnia Stokera to dopieszczona strona wizualna - element, do którego Park Chan-wook zdążył nas już przyzwyczaić w swoich azjatyckich produkcjach. Dodajmy do tego nieco hitchockowski feel, intrygującą obsadę (czarująco niebezpieczny Matthew Goode i zimna Nicole Kidman), a także niepokojącą aurę tajemnicy. Otrzymujemy film, na który wypada zwrócić uwagę (nawet gdy nie jest się fanem koreańskiego reżysera)." (opium.org.pl)

"Jeśli coś Park Chan-wook podkreśla mocniej, to raczej zmysłowy wymiar stopniowego odkrywania przez Indię prawdy. Wciąż bowiem reżyser w dużej mierze pozostał bardziej wdzięcznym estetą, niż biegłym narratorem. Dlatego fabularnie raz po raz jego film wytraca napięcie, przy jednoczesnym zachowaniu duszności atmosfery, dopracowanej kolorystyki, umiejętnego przykuwania uwagi do detali. Z nich właśnie utkany jest Stoker - zmusza do zaczepienia wzroku na określonych przedmiotach, z których kilka scen później robi jakiś irracjonalny użytek. Owe detale zresztą po czasie zaczynają wyglądać znajomo. W miarę upływu filmu narzucające się coraz bardziej nawiązania do kina Alfreda Hitchcocka - może zmyślnie, a może niesłusznie - podbijają notowania Stokera. Szczególnie ostatnia scena, kropka w kropkę cytująca Psychozę, zostawia film w ciekawym momencie, z wyobraźnią pracującą na najwyższych obrotach." (Urszula Lipińska, stopklatka.pl)

czytaj także

Polub nas

Bądź na bieżąco, dołącz do newslettera!