Od 14 czerwca w Kinie Nowe Horyzonty.
Parada to rozbrajająca, a zarazem mądra opowieść o uprzedzeniach, nie tylko wobec mniejszości seksualnych, i ich przełamywaniu. To również ulubiony film bywalców festiwali filmowych - trudno zliczyć nagrody publiczności, które zdobył. Jego bohaterami są Radmilo i Mirko, para gejów, którzy starają się być dyskretni, mimo to codziennie spotykają się z agresją otoczenia. Mirko jest aktywistą marzącym o zorganizowaniu pierwszej udanej parady równości w Belgradzie. To niemal misja niemożliwa - pierwsza próba w 2001 roku skończyła się przelewem krwi.
"Po obejrzeniu Parady Srdjana Dragojevicia usiłowałem sobie wyobrazić polską farsę, której bohaterami byliby narodowcy i geje - jednakowo sympatyczni, a w dodatku połączeni w jedną drużynę. Ale zrobić coś takiego w Jugosławii? Dragojević balansuje na krawędzi ryzyka począwszy od czołówki, w której umieszcza słownik obelg, jakimi będą obrzucać się jego bohaterowie: Ty ustaszu, ty czetniku, ty pedale. Każda ze stron, łącznie z gejami, jest charakteryzowana za pomocą najgrubszych stereotypów. Film jest jedną z nielicznych, jeśli nie pierwszą koprodukcją słoweńsko-serbsko-czarnogórsko-chorwacką - farsową fantazją, która nabiera powagi w ostatniej minucie, gdy nawiązuje do autentycznych wydarzeń: pierwszej parady równości w Belgradzie napadniętej przez bojówki. W tej komedii (…) nie wiedzieć jak dochodzi do tego, że serbskie, chorwackie i muzułmańskie osiłki, kiedyś przeciwko sobie walczący i wciąż tęskniący do tamtej wojny, teraz, wystylizowani na amerykańskich Siedmiu wspaniałych, mają ochraniać pochód „pedałów”. (…) Patrząc na Paradę przez pryzmat naszych manifestacji 11 listopada, można wyobrazić sobie, jak skomplikowana jest sytuacja byłej Jugosławii, w której każdy symbol i każda pieśń mogą brzmieć wrogo dla sąsiada. Eksperyment polegał na tym, żeby na chwilę zmieszać wszystkie, wzajemnie kompromitujące się symbole i zostawić tylko jedno kryterium: Chcemy pokoju czy wojny? Efekt jest chwilowy, ale skuteczny - śmiałem się, przymykając oczy na konstrukcyjne mielizny" .(Tadeusz Sobolewski, "Gazeta Wyborcza")
"Parada (reż. Srdjan Dragojević) to komedia bazująca na stereotypach, jednak nie tylko serbskich, ale również bośniackich, albańskich i chorwackich, a przede wszystkich tych związanych z homoseksualizmem i homofobią. Historia organizacji jednej z pierwszych parad równości w Belgradzie i zapewnienia jej bezpieczeństwa przed tysiącami mało tolerancyjnych nacjonalistów uzbrojonych w pałki ma zaplecze w postaci sporej galerii barwnych charakterów. Zderzenia różnych nacji i orientacji seksualnych mają ogromny potencjał komediowy, jednak reżyser nie daje mu się zanadto ponieść – film nie traci ważnego głosu w dyskusji o tolerancji, zachowując pewien dystans chroniący go przed uciążliwą powagą." (Joanna Jakubik, portalfilmowy.pl)
Srdjan Dragojević urodził się w 1963 roku w Belgradzie, w byłej Jugosławii (obecnie Serbia). Studiował psychologię kliniczną na Uniwersytecie w Belgradzie oraz reżyserię na tamtejszym Uniwersytecie Sztuk Pięknych. Jego pełnometrażowy debiut z 1992 roku Nie jesteśmy aniołami zdobył aż dziewięć najważniejszych jugosłowiańskich nagród Crystal Prism. Parada to szósty film fabularny Dragojevicia.