repertuar

wczoraj
dzisiaj
jutro
PWŚCPSN
loading

dzisiaj

 
0
strona główna
Od czwartku do niedzieli reż. Dominga Sotomayor Castillo
Aktualności

Grand Prix 12. MFF TNH - "Od czwartku do niedzieli" Domingi Sotomayor

10 maja

Od 10 maja w Kinie Nowe Horyzonty.

Od czwartku do niedzieli - film debiutantki Domingi Sotomayor Castillo, laureat m.in. Grand Prix 12. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty we Wrocławiu - wchodzi na ekrany polskich kin 10 maja 2013 (dystrybucja: Stowarzyszenie Nowe Horyzonty).

Od czwartku do niedzieli to chilijskie „kino drogi”, opowieść o rodzinie, która wyrusza na kilkudniową wakacyjną przejażdżkę, prawdopodobnie ostatnią w ich wspólnym życiu, zapowiadającą rozstanie. Na subtelną, osobistą historię, pięknie sfilmowaną przez Bárbarę Álvarez, składają się zwykłe czynności, rozmowy, codzienna bliskość, która jednak z minuty na minutę staje się coraz bardziej melancholijna, skazana na nieuchronny koniec. Odzwierciedleniem tego procesu jest przesuwający się za oknem, surowy chilijski krajobraz - wysuszony, prześwietlony słońcem, brunatno-piaskowy. Samochód sunie serpentynami szos, przecina szemrzące strumyki i kamienne dróżki między skałami, pokonuje pustynny płaskowyż. Otwarciu perspektywy nieustannie towarzyszy ciasnota wnętrza samochodu. Zderzają się w nim niewypowiedziane uczucia dwójki rodziców, oglądanych z tylnego siedzenia przez przeczuwające kryzys dzieci, pragnące zatrzymać czas.

Od czwartku do niedzieli w programie kina

Film został nakręcony podczas podróży z Santiago - stolicy Chile na północ, zakończonej w miejscowości Punta de Choros. Dystans ten można pokonać właśnie w ciągu czterech dni, stąd tytułowe od czwartku do niedzieli. W postać ojca rodziny wcielił się Francisco Péreza-Bannena, chilijski aktor, znany głównie z ról w serialach telewizyjnych. „Początkowo nie chciał zagrać w moim filmie, właśnie rozstał się z żoną i historia bohatera zbyt mocno przypominała jego własną – tłumaczyła reżyserka. Jednak po pięciu miesiącach udało mi się go namówić. Dzięki życiowemu doświadczeniu bardziej realistycznie i osobiście mógł przedstawić rozterki bohatera.” 11-letnia Santi Ahumada, grająca rolę córki, nie brała udziału w castingu, reżyserka znalazła ją przypadkiem na dziecięcym przyjęciu nad basenem. „Dzieci nie umieją grać, więc praca z nim to inne, nowe wyzwanie – opowiadała Sotomayor. Mówisz coś, stwarzasz jakąś sytuację, a one muszą odpowiednio zareagować. I w ten sposób grają.” Reżyserka od dawna myślała o nakręceniu filmu drogi, takiego, którego głównym tematem byłaby, ujawniająca się w stosunkowo krótkim czasie, zmiana. Zależało jej też na stworzeniu relacji między fabułą a przekształcającym się krajobrazem. „Startujemy w Santiago, gdzie jest więcej zieleni, wody, powoli to się zmienia, by finałowe sceny sprowadzić właściwie do pustynnego widoku. Odpowiada to historii wygasającego uczucia między bohaterami.”

Roman Gutek, dyrektor festiwalu komentował werdykt jurorów: To bardzo osobisty i bardzo otwarty film, każdy może być jego częścią. Film dotyka bezpośrednio nas i naszych osobistych relacji. A Joanna Łapińska, dyrektorka artystyczna Nowych Horyzontów dodawała: Historia pokazana jest w filmie bardzo delikatnie, bez wielkich emocji. Na tym właśnie polega siła tego kina. Subtelny sposób opowiadania okazuje się dużo mocniejszy niż wysokie tony, jakie znamy z wielu filmów mainstreamowych. To robi wrażenie. Bardzo cenię kino tak bliskie życiu.

Dominga Sotomayor Castillo, reżyserka: "W swoich filmach pokazuję różne wycinki codziennych sytuacji rodzinnych obserwowane z pewnym – wynikającym z filmowej formy – dystansem. Przyjęcie określonych punktów widzenia jest dla mnie ważniejsze niż sama fabuła. Myślę, że moje wspomnienia związane z tym, z jakiej perspektywy widziałam i słuchałam, kiedy byłam mała, stanowią najbardziej autobiograficzną część Od czwartku… - i to właśnie moje zmysłowe doznania sprawiły, że historia została pokazana tak, a nie inaczej. Jest coś organicznego, co każe mi wracać do przeszłości, by zanurzyć się w pewnych momentach, zapewne po to, by ocalić je od zapomnienia. Kiedy staje się to publiczne, czuję, że wyrażam mój sposób widzenia świata i mam nadzieję, że nie jest to jedynie grzebanie w mojej własnej przeszłości. Wierzę, że to, co staram się przedstawić, może wygenerować emocje i przypomnieć widzom ich własne ważne doświadczenia."

więcej o filmie i reżyserce

czytaj także

Polub nas

Bądź na bieżąco, dołącz do newslettera!